Wybuch gazu. Starsze małżeństwo ciężko ranne. Strażacy znaleźli 5 butli gazowych

Image

Do wybuchu gazu doszło w Zaklikowie. Dwie osoby zostały ciężko ranne. Z licznymi złamaniami i poparzeniami niemal całego ciała odtransportowane zostały do szpitala.

Do tragedii doszło w niedzielę 12 sierpnia 2019 roku tuż przed północą. Pożar objął swoim zasięgiem dwa budynki.

- Wczoraj, parę minut przed godziną dwunastą wpłynęło zgłoszenie do stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Stalowej Woli za pomocą formatki. Na formatce napisane było, że osoba usłyszała głośny wybuch i widzi płomienie, że prawdopodobnie coś się pali. Na miejsce zostały zadysponowane 4 zastępy Państwowej Straży Pożarnej, 2 zastępy jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z Lipy i Zaklikowa. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia strażacy zobaczyli zawalone dwie ściany jednego budynku oraz częściowo strop. Pożarem objęty był lokal, w którym doszło prawdopodobnie do wybuchy oraz sąsiadujące z nim mieszkanie- mówi starszy kapitan Krystian Bąk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Stalowej Woli.

W budynku mieszkało starsze małżeństwo. Na pomoc ruszyli sąsiedzi.

- Jak się okazało osoby poszkodowane wcześniej opuściły mieszkanie, kobieta o własnych siłach z poparzeniami twarzy, mężczyzna był przygnieciony belką drewnianą. Sąsiedzi pomogli mu wyjść z pomieszczenia. Na miejscu był Zastęp Ratownictwa Medycznego stacjonujący w Zaklikowie. Ratownicy natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej. W tym czasie strażacy podali trzy prądy wody w natarciu na palące się mieszkanie i dach. Podczas działań gaśniczych wyniesiono 5 butli z gazem propan- butan o wadze 11 kg. Po ugaszeniu pożaru przystąpiono do rozbiórki konstrukcji ściany i dachu, dogaszenia zarzewi ognia- mówi starszy kapitan Krystian Bąk.

Około 70- letnia kobieta i jej mąż zostali odtransportowani do stalowowolskiego szpitala. Jako, że ich stan był ciężki zdecydowano o przewiezieniu ich do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Szpitalu Powiatowym w Łęcznej. W nocy trafiła tam kobieta. Miała około w 70% poparzone ciało. Jej mąż z niewydolnością oddechową musiał pozostać w szpitalu w Stalowej Woli. Ma złamania nóg, liczne obrażenia ciała, poparzenia I i II stopnia w 60%. Prawdopodobnie również jeszcze dziś trafi do Łęcznej.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~formatka

Formatka - krótka informacja dla służb co , gdzie się stało.

~gość

Formatka ???

~hej

co za durny to pisał ~343 takie głupoty. Chyba nie zaliczył obrony pracy magisterskiej. SCHOWAJ SIĘ POD DYWAN Z TYMI WYPOCINAMI.

~meg

to nie bylo malzenstwo.

~Mama i tata

Moze mi ktoś powiedzieć co to jest ta formatka?