Chór Jubileuszowy na zakończenie rozwadowskiego festiwalu muzycznego

Image

Za nami finałowy koncert XXIX Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego Stalowa Wola-Rozwadów.

Rok 2019 został ogłoszony przez Senat Rokiem Stanisława Moniuszki. Tegoroczna edycja stalowowolskiego Festiwalu Muzycznego również wpisała się w to wydarzenie.

- Tegoroczna edycja festiwalu była wyjątkowa ze względu na dwusetną rocznicę urodzin Stanisława Moniuszki. Tak co roku jest, że ten festiwal jest taki autorski, że mamy tematy, które trzeba specjalnie przygotować i później wykonać. W Stalowej Woli mieszkańcy chętnie przychodzą na koncerty, chcą słuchać muzyki, artyści zawsze chcą tu wracać, bo mówią, że publiczność tutaj jest zawsze zasłuchana– mówi Robert Grudzień, dyrektor festiwalu. - W przyszłym roku przypada setna rocznica urodzin Jana Pawła II i chcemy poświęcić temu cały festiwal– zdradził Robert Grudzień.

We wtorek w Klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów przed zgromadzoną publicznością wystąpił Chór Jubileuszowy. Powołany do życia został stosunkowo niedawno, bo kilka miesięcy temu. W jego szeregi wchodzą mieszkańcy Stalowej Woli w liczbie około 40.

- Chór powstał około marca. Wtedy przeprowadzaliśmy pierwsze castingi do chóru. Idea chóru jest taka, żeby połączyć ludzi ze Stalowej Woli, którzy kochają śpiew, którzy udzielają się w innych chórach. W naszych szeregach są także ludzie, którzy nigdy nie śpiewali i tutaj bardzo wiele się nauczyli. Chór powstał z okazji Roku Moniuszkowskiego. Bardzo nas miło zaskoczyło to, że było takie zainteresowanie ludzi, którzy chcieli poświęcić swój czas. Spotykaliśmy się co 2 weekendy. Próby chóru trwały po 3 godziny. Praca była intensywna- mówi Aleksandra Kopp, dyrygent i dyrektor artystyczny Chóru Jubileuszowego.

W programie koncertu znalazły się:

- Johann Sebastian Bach: Msza Organowa (III część Clavierübung), Preludium Es-dur BWV 522/1, Kyrie, Gott Vater in Ewigkeit BWV 669, Christe, aller Welt Trost BWV 670, Kyrie, Gott heiliger Geist BWV 671, Fuga Es-dur BWV 522/2. Na organach grał Mariusz Ryś.

- Stanisław Moniuszko: Msza Des-dur, szęści: Kyrie, Graduale, Credo, Offertorium, Sanctus, Benedictus, Agnus Dei. Wystąpili: Milena Lange – sopran, Magdalena Dydo – mezzosopran, Szymon Jędruch – tenor, Sebastian Marszałowicz – bas, Chór Jubileuszowy Miasta Stalowa Wola, Mariusz Ryś- organy, Aleksandra Kopp – dyrygent.

CHÓR JUBILEUSZOWY tworzą:

SOPRANY: Aleksandra Bednarz, Joanna Herdzik, Jowita Jędruch, Ewa Pacholec, Monika Patron, Anna Turek, Anna Turza, Justyna Waliłko, Ewa Wojciechowska, Ewa Woynarowska.

ALTY: Aleksandra Bajak, Stanisława Bis, Halina Giecko, Agnieszka Hetel, Aneta Kocój, Katarzyna Madera, Monika Michałkiewicz, Krystyna Mierzwa, Barbara Nowak/ Zofia Pomykała, Bogumiła Żbikowska.

TENORY: Paweł Bazan, Piotr Jajko, Jacenty Jędruch, Zdzisław Kołek, Jan Mastalerczyk, Marek Piędzio, Dariusz Pyryt, Marian Sołtys, Paweł Żurawski.

BASY: Jerzy Augustyński, Arkadiusz Chwałek, Jakub Koziarz, Janusz Pacura, Janusz Turek, Kacper Woynarowski, Piotr Żurawski.

Dyrygent i dyrektor artystyczny Chóru Jubileuszowego: Aleksandra Kopp

Korepetytor chóru: Ewa Woynarowska.

Kierownictwo organizacyjne projektu Vivat Moniuszko: Jerzy Augustyński


Materiał video






























Komentarze

Dodaj swój komentarz

By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 1 =
~ola

Koncert piękny, warto było posłuchać. I pomyśleć, że taka piękna muzyka kościelna organowa była kiedyś komponowana. Aż duch w człowieku unosi się do nieba. Szkoda, że dzisiaj w kościołach organiści nie potrafią zagrać nic z klasyków, jak Bach, Beethoven, czy Mozart. Dziś w kościołach królują piosenki oazowe, a można by wrócić choćby do chorału gregoriańskiego.

~fanak

szkoda tylko, że najpierw była godzina ględzenia

~Bajka

że tak się wyrażę, japa nieco opadła.... chór składający się z mieszkańców, a śpiewa jak jakiś profesjonalny chór co działa od x lat.... ho ho ho.... szok... Podziwiam, bo to chyba jedyna impreza że ludzie przyjdą bo chcą słuchać, bo im się podoba, bo doceniają, że za darmo dzieją się rzeczy, które normalnie kosztują masę kasy za bilety. I to jest coś co warto robić. Ja może nie jestem entuzjastą tego typu muzyki, ale jak widać na zdjęciach głód w narodzie jest. I potrzeba nie tylko byle czego z blichtrem, a czegoś dla smakoszy... Piękna robota!

~stw

W tym roku wysoki poziom festiwalu. Brawa dla organizatorów!