Brakuje miejsc w przedszkolu

Image

- Moje dziecko nie dostało miejsca w przedszkolu. Powód? Absurdalny. Bo nie pracuję. Pytanie tylko kiedy mam znaleźć pracę mając dziecko w domu? – zadzwoniła do nas Czytelniczka. Była rozżalona postępowaniem dyrekcji przedszkola w Rudniku nad Sanem. – A przecież pracujących rodziców stać na prywatne przedszkole…

Nie ma warunków, by przyjąć więcej dzieci

W tym roku miejsc w miejskim przedszkolu w Rudniku nad Sanem brakuje. W ubiegłym nie dostało się do niego zaledwie pięcioro dzieci, dla których w późniejszym czasie udało znaleźć się jeszcze miejsce. W tym ta lista wzrosła. Obecnie do dwóch oddziałów w rudnickim przedszkolu funkcjonują dwa oddziały. W każdym z nich znajduje się po dwadzieścia pięć dzieci. Ale chętnych było więcej. Dlatego trzeba było przeprowadzić „selekcję” i wybrać najbardziej potrzebujących. Odrzucono 22 zgłoszenia.

Kryterium bulwersuje?

Decydującym kryterium było to czy rodzice dziecka pracują, czy też nie. Jeśli tak, dostali miejsce. Dla pociech bezrobotnych miejsc zabrakło. Wystarczyło, że jedno z rodziców nie pracowało. – Przecież jeżeli chcę znaleźć pracę, to muszę pisać podania, wysyłać i roznosić CV, chodzić na rozmowy kwalifikacyjne. A z dzieckiem na ramieniu, to nie takie proste – mówi nasza Czytelniczka. Postępowania przedszkola nie rozumie. – Tym bardziej, że przecież jak dwójka rodziców pracuje, to bez problemów mogą kogoś wynająć do opieki, albo dać dziecko do prywatnego przedszkola – komentowała.

Do przedszkola nie może uczęszczać więcej dzieci, bo nie ma odpowiednich warunków. A dyrekcja wybrała dzieci osób najbardziej potrzebujących.

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
siwa

do Ludwika: Twoim zdaniem matki samotnie wychowujące dzieci żyją z facetami bez ślubu po to żeby dostawać 100 zł zasiłku? I tu się mylisz. Ja sama wychowuje dziecko i nie jestem wogóle z tym facetem i nie dostaje zasiłku jako samotnie wychowująca dziecko. Powód? Ojciec dziecka jest wpisany w akt urodzenia dziecka i żyje, jeżeli by nie żył albo podane by było w akcie urodzenia dziecka ojciec nie znany wtedy bym mogła dostać zasiłek na dziecko jako samotnie wychowująca dziecko.

Moje dziecko jak szło do przedszkola to pracowałam, od nie dawna nie pracuje. I myślisz że zaprowadze dziecko do przedszkola i wracam do domu żeby sobie posiedzieć w domu do góry dupą aby odpocząć. Tu też się mylisz bo ze znalezieniem pracy jest ciężko i trzeba szukać pracy aż do skutku. Może co nie które paniusie mają w nosie i wolą siedzieć w domu niż iść do pracy, ale ja z chęcią bym poszła do pracy jakby była odpowiednia dla kobiet a nie siedzieć w domu tak jak te którym się wogóle nie chce iść. Bo większość ogłoszeń o pracę jest dla mężczyzn niż dla kobiet i jak tu pracować?

~Ludwika

Lepiej niech w przedszkolu zaczną naprawdę sprawdzać wiarygodność przedstawionych im zaświadczeń o zatrudnieniu, bo osobiście znam kilka osób, które do podania o przyjęcie dziecka do przedszkola dołączyło fałszywe zaświadczenie (niepracujące matki załatwiają sobie gdzieś od kogoś pieczątkę, często mąż załatwia im w swojej firmie taka pieczątkę).

Podobna sprawa dotyczy "samotnych matek". Śmiechu warte! 90% tych samotnych matek to albo kobiety, które żyją bez ślubu z facetem (ale w papierach "samotne") żeby dostawać te 100 zł zasiłku albo żyją na utrzymaniu swoich rodziców, biegają po dyskotekach i na randki, podczas gdy dzieckiem zajmują się dziadkowie.

Apel do dyrekcji przedszkoli: zacznijcie sprawdzać, a zdziwicie się, ile z przedłożonych zaświadczeń są fałszywe (wystarczy zadzwonić do fimy i poprosić do telefonu daną osobę...), zdziwicie się też, jak naprawdę wygląda samotność tych "samotnych matek"...

~mik8

Dominiko, może właśnie dzieci przed przedszkolem były z mamami na urlopach wychowawczych?
śmieszne jest wychodzenie z założenia, że rodzice, którzy pracują we dwójkę mają na podorędziu babcię, a ta bezrobotna mama nie ma.

~Dominika

Założenia swoją drogą, praktyka swoją drogą.

No niby z założenia jest tak, że jeśli oboje pracują, to dziecko nie ma z kim zostać w domu i dlatego ma pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola.

Tylko że jak rodzice oboje pracują, to niby z kim było dziecko przed przedszkolem?...

Tylko niewielki procent był w żłobku... A reszta?

A reszta była z dziadkiem, babcią. Widzę codziennie, że z przedszkola częściej dzieci wybierają dziadkowie niż rodzice, dziadkowie na ogół o 13, żeby nie trzeba było płacić za dodatkowe godziny.

Natomiast sporo kobiet nie pracuje, bo nigdy nie miało z kim zostawić swojego dziecka. Wiele kobiet dostało zwolnienie po urlopie wychowawczym, wiele kobiet nie miało przedłużonej umowy ze względu na ciążę. A jak się nie ma absolutnie nikogo, z kim można zostawić dziecko, to jest udręka niesamowita. Taka bezrobotna ma na rozmowę o pracę ma przyjść z dzieckiem na ręku?... Opiekunki są drogie, nie wszystkich stać, sama zresztą wiem, jak paskudne potrafią być opiekunki i osobiście mam uraz do opiekunek, w każdym wieku (zaliczyłam w życiu 5 opiekunek i nie chcę ani jednej więcej).

~jaaaaa

MOPS płaci,dzieci w przedszkolu a mamusie siedza w domu!!!!! a dzieci rodzicow, ktorzy pracuja nie ma dla nich miejsca TO JEST CHORE!!!!!!!

~oiu

matki co nie pracują,wcale jej nie szukają,chcą po prostu wypchać dziecko do przedszkola i mieć święty spokój!!!!!!!!!!!wiem co mówię,moje jak było w przedszkolu to baby co nie pracowały odbierały swoje dzieci w ostatniej chwili,szkoda gadać.

~xxx

przepraszam za błedy ;(

~xxx

a dlaczego różnicujesz zarobki kobiet i mężczyzn? z jakiego powodu to mężczyźni mieliby zarabiać więcej? to jest dopiero chore.

chodziło mi dokładnei o prace fizyczą ,gdzie facet musi sie naprawde natyrac, aż mu pod po dupie leci, a zarabia tyle co kobieta pracujaca jako kasjerka bez porównania chyba to jest jasne!!!!
A co do matek szukajacych pracy to sie zgodze ze ciezko jest znalesc prace mając małe dziecko w domu, to powinno być brane pod uwage w przedszkolach,powinno sie barc zaswidczni z Urzdu Pracy ze taka matka jets aktywna zawodowo i powinni takie dziecko przyjąc do przedszkla,a pozatym powinno rekrutacja byc przeprowdzana równiez tak ,ze dzici rodziców pracujacych jako pierwsi, a pozniej kto piewszy ten lepszy ....

~mik8

xxx, a dlaczego różnicujesz zarobki kobiet i mężczyzn? z jakiego powodu to mężczyźni mieliby zarabiać więcej? to jest dopiero chore.

po części rozumiem bezrobotne matki, które szukają pracy, a dla ich dziecka nie ma miejsca w przedszkolu. ale jeszcze bardziej rozumiem te już pracujące - to chyba logiczne, że to właśnie one mają większy problem, jeśli dziecko nie ma się gdzie podziać. te pierwsze zaś z problemami wybiegają trochę w przyszłość. bo w szukaniu pracy posiadanie dziecka absolutnie nie przeszkadza.

doda11

Dla mnie to jest chore,ja też mam ten sam problem jestem bezrobotną ,i nie mogę wysłyć dziecka do przedszkola.Kiedyś zapytałam się pani która przyjmuje wnioski w przedszkolu jak mam znaleźć prace mająć dziecko w domu.To powiedziała żeby znaleźć prace i wtedy posłać dziecko do przedszkola.Tak tylko jak okaże się że nie ma dla niego miejsca w przedszkolu,to co dalej zwolnić się czy brac dziecko do przedszkola?Cisza .Podzękowałąm i wyszłam.

~xxx

Własie to jest chore ze co nie którzy nie pracuja przyprowadzaj dzieci do przedszkola na bezpłatne godziny ,a rodzice którzy pracuja płaca coraz wiecej za przedszkola zamiast mniej, nasze Państwo cały czas pomaga tym nierobą którym nie che sie pracować,zamiast tym którzy pracuja tylko za nie wielkie pieiądze i czasem muszą połowe pensji zapłacić za przedszle,wiec co nie którzy wola siedziec w domu zapisac dziecko na bezpłaten godziny pojsc do MOPSU po zasiłek i smieja sie z tych którzy ciezko tyraja na to co oni maj za darmo.A poziej sie dziwią ze coraz niej urodzen,coraz wiecej samobojst no bo jak tu życ w tym naszym za....m Kraju jak wszystkim dorównujemy UNI tylko nie ZAROBKAMI..............najniższa krajowa przy naszych wydatkach powinna być przynajmiej 1500zł netto dla Kobiety , a dla meszczyzny 2000zł netto.I moze bysmy jakoś skromnie zyli;( bo teraz wegetujemy, a nie zyjemy.....

~@@@@

ta kobieta co wogole tutaj sie wypowiada to ona chyba jest niepowazna co za glupoty ona gada ciekawe ile ona ma lat? po pierwsze do przedszkola pierwsze sa przyjmowane dzieci rodzicow samotnie wychowujacych dzieci na drugim miejscu sa rodzice co obydwoje pracuja a pozatym znam taki przypadek co obydwoje rodzicow pracuje a i tak nie ma miejsc w przedszkolu bo oczywiscie matki ktore nie pracuja daja tam swoje dzieci na darmowe godziny i siedza sobie w domu i ot tak nie ma wolnych miejsc w przedszkolu.

~dymak

sprawę nie pracujących maus których mężowie dymają za granicą też sie ktoś w tym dzikim kraju powinien zająć. wiele osób bierze renty w polse ale pracuje na zachodzie to jak to jest?????????

~ewa

To jest logiczne, że najpierw dostają miejscie ci ci pracuja.... ale ahhh wszytsko sie wali przedszkoli nie ma, pracy nie ma, wyprawka do szkoły coraz drozsza... jak zyc jak zyc

~nooon

to chyba logiczne że przyjmują najpierw dzieci, których rodzice pracuję, A skoro rodzic ma wybór państwowe tańsze lub prywatne droższe przedszkole to chyba logiczne że wybierze tańsze. A rozżalona mama niech szuka pracy, jak znajdzie ją zostawi dziecko z opiekunką i wtedy składa podanie do przedszkola. A poza tym dziecko to nie balast, więc niech nie opowiada głupot że musi wszędzie z dzieckiem chodzić, bo to jest śmieszne.

agusiek88

czyli pracujący rodzice mają dać dziecko do prywatnego przedszkola i płacić czasami i 600-700 złoty żeby inny rodzic mógł tam posłać swoje dziecko, paranoja umiecha może jak pani znajdzie prace to pośle dziecko do prywatnego albo znajdzie opiekunkę bo przecież to niesprawiedliwe umiech

~nitex69

"jak dwójka rodziców pracuje, to bez problemów mogą kogoś wynająć do opieki, albo dać dziecko do prywatnego przedszkola – komentowała. " - masakra co to za teks - a może są rodzice którzy oboje mają umowe zlecenie i pracują za 700-800zł miesiecznie albo za najniższe krajowe to niby czemu mają dawać do prywatnego przedszkola, które na miesiąc kosztuje 600zł a państwowe 450zł . chyba jest różnica.

~boss

jaki zal nie brakuje miejsca kto to pisal !!