Wiosna- to żart?

Image

W środę w południe przychodzi astronomiczna wiosna. Tymczasem aura przywitała nas rano opadami śniegu. Czyżby tegoroczna zima miała pozostać z nami jeszcze na długo?

Stłuczki, śliska jezdnia, mróz i zasypane chodniki...

Niedawno zrobiło się nieco cieplej, później znów zasypało nas po kolana śniegiem, potem przyszedł deszcz i mróz, a następnie mieliśmy kolejny atak zimy. Ile jeszcze przeciętny mieszkaniec Stalowej Woli otwierając rano oczy i patrząc za okno będzie zaczynał dzień z kwaśną mina?

Złe warunki atmosferyczne dają się we znaki kierowcom i pieszym. Ostatnio mieliśmy wiele stłuczek, niejeden kierowca zakopał się w śniegu przy próbie wyjazdu z własnego parkingu, a te są rzadko odśnieżane i sypane piachem. Czujemy się zaniedbani i lekceważeni. Przed blokami po opadach śniegu nikt nie łapie się za zgarnianie śniegu. W większości przypadków sami łapiemy się za łopaty i tym samym wyręczamy administratorów.

Kiedy się to wreszcie skończy

Drogi w mieście są odśnieżane regularnie, najgorzej jest z tymi bocznymi, zwłaszcza uliczkami dojazdowymi do bloków. Tam zobaczyć pług to widok niezwykły, a nawet wprost niemożliwy. Kiedy się to skończy?

Astronomiczna wiosna przychodzi w środę o godzinie 12:02. W Stalowej Woli nikt tego jednak nie odczuwa. Wiosna ma trwać od 20 marca do 22 czerwca. Przyjmuje się, że w tym czasie średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy 5 a 15 stopni C. To żart?- pytają mieszkańcy naszego miasta...

Niemal do świąt prognoza pogody dla Stalowej Woli jest mało optymistyczna. Czekają nas temperatury grubo poniżej zera. Na najbliższy weekend lepiej wyjąć z szafy grubą czapkę i palto, bowiem mogą nas zaskoczyć bardzo chłodne poranki (do minus 7-8 stopni C). W nocy będzie jeszcze gorzej. Temperatury mogą sięgnąć nawet do minus 20 stopni.

Święta po lodzie?

To nie Boże Narodzenie, a jednak natura chyba się pomyliła. Zapowiada się chłodny poranek zmartwychwstania pańskiego. Jest duża szansa, że wiosna nie dojdzie do nas na Wielkanoc. Serwisy pogodowe przekonują, że możemy spodziewać się pod koniec miesiąca około 5-7 stopni C. to niewiele, biorąc pod uwagę, że mamy wiosnę! Jedynym ratunkiem są gorące serca i miła atmosfera w domu przy wielkanocnym stole...

MonKoz

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~Krzysiek

~hehe Oj przywiązamy pan Czesław do imienia Krzysztof

Krzysztof jest to imię pochodzenia greckiego, od słów Christos (Chrystus) i phero (nieść). Oznacza: niosący (w sobie), wyznający Chrystusa.

Odpowiedz.
Czeslaw to moje pierwsze imie po ojcu Czeslaw
Krzysztof nazywano mnie w domu,
Krzysztof to tez moj brat z drugiego zwiazku ojca
tak wiec uzywam dwoch imion Czeslaw Krzysztof ,
tylko nie wyznaje Crystusa lecz niose Wiare ,
ktora ma kazdy Was w sobie.

~hehe

Oj przywiązamy pan Czesław do imienia Krzysztof nadanego na Chrzcie Św. (Christophoros- niosący Chrystusa).

~Krzysiek

~sendog



Z okazji Swieta Jarego, Wiosny i Wielkanocy

zyczenia;

udanego pozegnania Zimy w postaci topienia Marzanny

i radosnego powitania Wiosny po Wielkiej Nocy,

smacznego jajka,

dla panien udanego smigusa-dyngusa,


uczniom udanego Dnia Wagarowicza .




Czeslaw Krzysztof Obara








Święta - pogańskie czy chrześcijańskie?


Nie ulega wątpliwości, że jedynym świętem do jakiego chrześcijaństwo ma bezsporne prawo (i chyba obowiązek jego świętowania?), jest ... szabat/szabas.

Natomiast pochodzenie wielu innych świąt (niemal wszystkich znanych i lubianych) nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, tylko z pogaństwem.

Oto krótki wykaz kilku takich właśnie świąt i parę słów o ich pochodzeniu:



Wielka Noc.



Dnia 20/21 marca Słońce wyznacza na półkuli północnej początek wiosny. Nic zatem dziwnego, że ta data stała się niezwykle ważna dla wszystkich wyczulonych na cykle Natury. Jest to święto Równonocy, Wielkiej Nocy, dzień Wiosennego Przesilenia, bogini Ostary (Eastry), nazywany też festiwalem drzew, Alban Elven, czasem zrównania nocy i dnia, wdzięczności Matki Natury za jej dary. Anglosasi wciąż nazywają Wielką Noc „Easter”.



Chrześcijańskie święto zmartwychwstania jest uważane za najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie. Ewangelie dziwacznie podają dzień śmierci Jezusa, w opisie ostatniej wieczerzy nie ma żadnego śladu Paschy a epizod z przeklinaniem drzewa wskazuje raczej na jesień. Wyznaczając datę Wielkanocy opierano się na żydowskim święcie Paschy, lecz w sposób … nietypowy - najważniejszym wymogiem stało się oddzielenie święta zmartwychwstania od żydowskiej Paschy, by nigdy się nie spotkały. W taki oto sposób chrześcijańska Wielkanoc stała się ruchoma.

Daty Wielkiej Nocy i Święta Zmartwychwstania się nakładały (mniej więcej), dlatego też usilnie próbowano jedno zastapić drugim (pogańskie chrześcijańskim).



Jednak poganie byli tak bardzo przywiązani do swojego święta Wiosennego, że w zasadzie wyszło odwrotnie - wszystkie pogańskie zwyczaje pozostały nienaruszone: jajka - symbol nowego życia, kurczak - nowego początku, zając/królik (pamiętacie królika Bugsa jako „Easter rabbit”, sól i chleb - życia i oczyszczenia, pieczenie ciast, topienie Marzanny, śmigus-dyngus, itd.



Próbowano oczywiście wykorzenić te zwyczaje, zbyt radosne pogańsko, czy też je zastąpić, jak np. Marzannę … Judaszem, w takiej wersji hardcore – zrzucanie Judasza z kościelnej wieży, ale nie bardzo się udało. Efekt jest taki, że święto Wielkiej Nocy jest wręcz modelowo pogańskie.

Najlepszym dowodem jest już sama nazwa „Wielka Noc”, nawet ona pozostała pogańska.

U nas Wielka Noc była nazywana świętem Jaryły (Jarym świętem), które na wschodzie przetrwało w swej czystej postaci (nie tylko w samych zwyczajach) aż do XIX wieku. Stary Jaryło był w nim przepędzany przez młodego, wybierano najładniejsze dziewczęta i wesoło ucztowano. Jare święto mogło mieć (i pewnie miało) elementy orgiastyczne …



Zwyczaj spożywania mięsa był związany z zużywaniem reszty zimowych zapasów. Co ciekawe, wieprzowina była nader chętnie spożywana przez pogan, nie została więc zakazana przez chrześcijaństwo, pomimo iż ta religia wywodzi się z tego samego pnia, co Judaizm i Islam. Jednak te dwie religie nie spotkały się z żarłocznymi europejskimi poganami

~sendog

obara zrob przysluge dla ludzkosci na swieta i utop sie w sanie bedzie swieto ... an dzin san balwan czesio poszedl w San...polamania nart...wodzu...

~gratka

Sprytny reporterek sie nudzi to robi foty calego miasta w sniegu tak wrazie gdyby ludzie nie widzieli co się dzieje i co ważne musial przyciac młodych w parku heheh

~Fan K.Obary

Panie Krzysztofie, Panu też wszystkiego najlepszego

~Kaczor

To wszystko wina Tuska

~Krzysiek

Z okazji Swieta Jarego, Wiosny i Wielkanocy

zyczenia;

udanego pozegnania Zimy w postaci topienia Marzanny

i radosnego powitania Wiosny po Wielkiej Nocy,

smacznego jajka,

dla panien udanego smigusa-dyngusa,


uczniom udanego Dnia Wagarowicza .




Czeslaw Krzysztof Obara








Święta - pogańskie czy chrześcijańskie?


Nie ulega wątpliwości, że jedynym świętem do jakiego chrześcijaństwo ma bezsporne prawo (i chyba obowiązek jego świętowania?), jest ... szabat/szabas.

Natomiast pochodzenie wielu innych świąt (niemal wszystkich znanych i lubianych) nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, tylko z pogaństwem.

Oto krótki wykaz kilku takich właśnie świąt i parę słów o ich pochodzeniu:



Wielka Noc.



Dnia 20/21 marca Słońce wyznacza na półkuli północnej początek wiosny. Nic zatem dziwnego, że ta data stała się niezwykle ważna dla wszystkich wyczulonych na cykle Natury. Jest to święto Równonocy, Wielkiej Nocy, dzień Wiosennego Przesilenia, bogini Ostary (Eastry), nazywany też festiwalem drzew, Alban Elven, czasem zrównania nocy i dnia, wdzięczności Matki Natury za jej dary. Anglosasi wciąż nazywają Wielką Noc „Easter”.



Chrześcijańskie święto zmartwychwstania jest uważane za najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie. Ewangelie dziwacznie podają dzień śmierci Jezusa, w opisie ostatniej wieczerzy nie ma żadnego śladu Paschy a epizod z przeklinaniem drzewa wskazuje raczej na jesień. Wyznaczając datę Wielkanocy opierano się na żydowskim święcie Paschy, lecz w sposób … nietypowy - najważniejszym wymogiem stało się oddzielenie święta zmartwychwstania od żydowskiej Paschy, by nigdy się nie spotkały. W taki oto sposób chrześcijańska Wielkanoc stała się ruchoma.

Daty Wielkiej Nocy i Święta Zmartwychwstania się nakładały (mniej więcej), dlatego też usilnie próbowano jedno zastapić drugim (pogańskie chrześcijańskim).



Jednak poganie byli tak bardzo przywiązani do swojego święta Wiosennego, że w zasadzie wyszło odwrotnie - wszystkie pogańskie zwyczaje pozostały nienaruszone: jajka - symbol nowego życia, kurczak - nowego początku, zając/królik (pamiętacie królika Bugsa jako „Easter rabbit”umiech, sól i chleb - życia i oczyszczenia, pieczenie ciast, topienie Marzanny, śmigus-dyngus, itd.



Próbowano oczywiście wykorzenić te zwyczaje, zbyt radosne pogańsko, czy też je zastąpić, jak np. Marzannę … Judaszem, w takiej wersji hardcore – zrzucanie Judasza z kościelnej wieży, ale nie bardzo się udało. Efekt jest taki, że święto Wielkiej Nocy jest wręcz modelowo pogańskie.

Najlepszym dowodem jest już sama nazwa „Wielka Noc”, nawet ona pozostała pogańska.

U nas Wielka Noc była nazywana świętem Jaryły (Jarym świętem), które na wschodzie przetrwało w swej czystej postaci (nie tylko w samych zwyczajach) aż do XIX wieku. Stary Jaryło był w nim przepędzany przez młodego, wybierano najładniejsze dziewczęta i wesoło ucztowano. Jare święto mogło mieć (i pewnie miało) elementy orgiastyczne …



Zwyczaj spożywania mięsa był związany z zużywaniem reszty zimowych zapasów. Co ciekawe, wieprzowina była nader chętnie spożywana przez pogan, nie została więc zakazana przez chrześcijaństwo, pomimo iż ta religia wywodzi się z tego samego pnia, co Judaizm i Islam. Jednak te dwie religie nie spotkały się z żarłocznymi europejskimi poganamiumiech