Szopka Bożonarodzeniowa bliżej mieszkańców
W tym roku w Stalowej Woli Szopka Bożonarodzeniowa została ulokowana w innym miejscu niż dotychczas. Stanęła przy tzw. dużym rondzie, gdzie każdego dnia przechodzi lub jeździ autami wiele osób.
W poprzednich latach szopkę można było oglądać na Placu Piłsudskiego, przed Miejskim Domem Kultury. Tym razem zdecydowano się na lokalizację w sercu Stalowej Woli, bliżej codziennego życia mieszkańców, a to dlatego, że ulica 1 Sierpnia przechodzi remont. Droga została skrócona i zamknięta dla ruchu od strony ul. Ks. J. Popiełuszki. Szopka wróci na swoje miejsce dopiero za 2 lata, kiedy to dwa place zostaną połączone i oddane do użytku.
Nie jest tajemnicą, że obecna lokalizacja ucieszyła mieszkańców, bo osiedla wokół Patrioty zamieszkuje mnóstwo osób, w tym dzieci, które z wielką radością podziwiają plenerową szopkę, w której spotkać można zarówno Maryję, jak i Józefa, Dzieciątko Jezus, Kacpra, Melchiora i Baltazara, a także Anioła pilnującego nowo narodzonego. Szopka byłaby niepełna bez zwierząt, które w Betlejem ogrzewały Świętą Rodzinę. W naszej jest więc: baranek, jagniątko, osiołek, wół, a także wielbłąd.
Byliście już i widzieliście stalowowolską szopkę pełną bożonarodzeniowych cudów?
Przewiń do komentarzy











Komentarze
Mi jako mieszkańcowi Stalowej Woli w zupełności wystarczy „szopka całoroczna" jaką włodarz w osobie Nadbereżnego wraz ze swoją własną przyboczną radą miasta wystawiają 365 dni w roku...
~xyz, w Stalowej św-iń-tu-chy są na porządku dziennym, celowo nie piszę św-in-ie, bo one załatwiają się w swoim chlewiku w jednym określonym przez siebie miejscu i tam gdzie śpią nie sr-aj-ą, ludzie niestety bywają gorsi.
Z szopki robi się miejski szalet, wczoraj wieczorem przejeżdżając autem widzieliśmy jak mężczyzna załatwiał swoje potrzeby za nią.
Super pomysł. Same ścisłe centrum Stalowej, co roku powinna tu stać
pięknie!
Ludzie, przecież nikt, nikogo nie zmusza by przyjść do tej szopki, miejsca jest wiele, a jak ktoś boi się by mu gwiazda na łeb nie spadła, krowa ubodła, albo wielbłąd opluł, to niech nie marudzi i siedzi w domu.
Może pu łezy dęt chciał pokazać kierowcom z całego świata którzy tutaj jeżdżą że w mieście nie ma ułynku? Że do stawiania szopek są paśfiska międzydrożne? Ma tych szkół troche pokończonych to przeca wie co ułobi
Kto wpadł na taki niemądry pomysł, aby zainstalować tę szopkę w tym miejscu? Przecież to najzwyczajniej niebezpieczne, policja drogowa, albo inne służby wydały pozytywną opinię, aby była w tym miejscu? Piesi udający się w to miejsce, zazwyczaj z małymi dziećmi, a także kierowcy przejeżdżający obok, których uwaga na chwilę przeskoczy na zupełnie co innego... To dla jednych i drugich zbyt ryzykowne.
Czemu nie w uł,ozwadowie? Strach żeby lokalne żu,le się w domku nie zagnie,ździły?