Jak przebiega odśnieżanie dróg powiatowych w Stalowej Woli
W Stalowej Woli jest kilku zarządców dróg i chodników. Zapytaliśmy starostę powiatowego Janusza Zarzecznego, jak przebiega akcja odśnieżania na terenach należących do powiatu.
- Nie jest łatwo, ale pługi pracują cały czas. Myślę, że niedługo sytuacja się uspokoi, ponieważ pojawiają się informacje, że opady śniegu w naszym kraju mają się zakończyć. Jak tylko śnieg przestanie padać, będziemy się starali doprowadzić chodniki i drogi do, że tak powiem, eleganckich warunków. Póki co, dzień i noc pracują pługi. Przejezdność jest zachowana, trudności również są i nie będziemy tego ukrywali. Nie da się zrobić więcej, nie chodzi tu o pieniądze, lecz o możliwości techniczne- wyjaśnia w rozmowie z nami starosta powiatowy Janusz Zarzeczny.
Przypomnijmy, że do powiatu stalowowolskiego należą chodniki na terenie Stalowej Woli z ulic: Poniatowskiego, Popiełuszki, Mickiewicza, Żwirki i Wigury, Czarnieckiego, Niezłomnych, Klasztornej, Przemysłowej, Bojanowskiej, Jagiellońskiej, Dąbrowskiego, Ogrodowej oraz KEN na odcinku od ronda Patrioty do ronda imienia księdza Jerzego Warchoła.
Zobacz również artykuł na temat dróg znajdujących się w jurysdykcji Miasta Stalowa Wola pt. Akcja Zima w pełni.
Przewiń do komentarzy














Komentarze
A jak wyglada odsniezanie dachow?
Zaoszczedza na odsnierzaniu to bedzie wiecej na nagrody w miescie i powiecie
Napiszę ogólnie....rozumiem boczne drogi albo jakieś osiedlowe ale główne tak za..bane śniegiem? ktoś powinien za to odpowiedzieć co nie odsnieżamy bo za kilka dni będzie na plusie tak? Brawo!!! z oklaskami!!!!
Jeżdżę do różnych miast ale to co dzieje się z drogami w centrum Stalowej Woli to jakiś bałagan, bo o ile drogi dojazdowe do miasta są czarne i nie ma na nich śniegu z piaskiem to w całym mieście jest jakiś kosmos. Na dworzec PKS trudno dojechać i dojść na dworzec PKP. Ciężko chyba niektórym zrozumieć, że zima trwa nie jeden dzień a kilka miesięcy i to naturalne, że pada śnieg. A jak już ten śnieg pada to trzeba to co jakiś czas zgarnąć nie czekając aż przestanie padać no chyba, że nie ma kasy bo zima zaskoczyła.
A zobaczcie co jest w Nisku. Na wsi lepiej odśnieżone.
Dzisiaj widziałam jak starsza pani wychodząc z autobusu wpadła w taka zaspę ze śniegu że musiał jej pomóc z niej wyjść przechodzący chłopak. I to nie jest marudzenie tylko taki fakt że są jakieś granice w tym czekaniu aż śnieg przestanie padać .
Edziu chciałby suchą stopą wszędzie dojść, taki malkontent. Mógłby się wziąć do roboty z łopatą i odgarnąć parę metrów chodnika a nie wypisywać bzdury w necie.
Tak edziu, po jednym dniu pieniądze się skończyły...dureń.
Po 1 dniu pochwaliłem starostę za chodniki ale dzisiaj już tragedia z rana.
Chyba się pieniądze skończyły.
Trzeba oprócz pielęgniarek jeszcze kilkunastu Misiewiczów zwolnić że starostwa i kasa się znajdzie.
O drogi dbają ale chodniki to trochę zaniedbane bo te boczne to nie widać.Tu nie chodzi tylko o miasto ale właścicieli ,spółdzielni i innych jak wspólnoty i właścicieli obiektów.Sam co rano odśnieżam pod blokiem bo nie ma kto wsztkiego odśnieżyć aby dojść do ulicy i samochodów.Może tak by i inni mieszkańcy spróbowali a nie tylko narzekać na Prezydenta czy Starostę.