Rodzice ignorują znak drogowy i ryzykują bezpieczeństwo dzieci

Image

Zakaz jest wyraźny, parking dostępny, a mimo to każdego ranka część rodziców decyduje się na nielegalny wjazd na teren szkoły. Zdaniem radnego i dyrekcji PSP 5 w Stalowej Woli taka praktyka realnie zagraża bezpieczeństwu dzieci i może skończyć się tragedią.

- Sprawa jest poważna, ponieważ dotyczy nielegalnego wjeżdżania rodziców, w drodze do szkoły, na teren szkoły samochodami prywatnymi, którymi przywożą dzieci. Dzieje się tak pomimo faktu, że jest tam wyraźnie postawiony i dobrze widoczny znak zakazu wjazdu samochodów. Dzieje się tak również pomimo apeli dyrekcji szkoły, aby nie wjeżdżać prywatnymi pojazdami na teren placówki z uwagi na ograniczoną przestrzeń. Dodatkowo, w godzinach porannych panuje wzmożony ruch dzieci i uczniowie zmuszeni są omijać wjeżdżające samochody- mówi radny Andrzej Dorosz.

Radny Dorosz przypomina, że władze miasta już przed wielu laty zapewniły dogodny postój dla rodziców, którzy rano, spiesząc się do pracy, przywożą swoje dzieci do szkoły. Do tego celu służy duży parking przy kościele, wykorzystywany zarówno przez parafian uczestniczących we Mszach Świętych, jak i służący na potrzeby szkolne. Na parkingu można bezpiecznie zostawić samochód. Obiekt powstał ze środków gminy i jest utrzymywany przez miasto, w tym regularnie odśnieżany w okresie zimowym.

- Dojście do szkoły jest zapewnione przez kładkę prowadzącą przez rzekę, tj. około 50 metrów. Jednak od pół roku cały czas widać, że rodzice nieodpowiedzialnie wjeżdżają tymi samochodami, czasem dużymi samochodami, na teren szkoły. Szczególnie było to uciążliwe w okresie intensywnych opadów śniegu, kiedy po prostu wszystko zostało zasypane. I w momencie kiedy pług Miejskiego Zakładu Komunalnego przyjeżdżał tutaj do odśnieżania, nie był w stanie nic zrobić, ponieważ wszystkie miejsca były tak ciasno zastawione samochodami, że nie miał pola manewru. Bardzo proszę, apeluję i zwracam uwagę na to, że tak być nie może- mówi radny Andrzej Dorosz.

Radny zwrócił uwagę na fakt, że droga dojazdowa do placówki jest jedyną drogą wykorzystywaną przez pojazdy uprawnione, w tym samochody nauczycieli oraz instytucji obsługujących szkołę, ale przede wszystkim przez straż pożarną, policję czy karetkę pogotowia. Czy przez wygodnictwo warto narażać dzieci?

Mamy zimę, wyjątkowo trudną ze względu na duże opady śniegu i gołoledź, która występuje ostatnio dość często. Dzieci zmuszone są poruszać się pomiędzy zaparkowanymi samochodami, po śliskiej lub zasypanej śniegiem powierzchni. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że chodnik w tym rejonie ostatnio dość często bywał pokryty śniegiem, bo ledwo zgarnięty przez służby, zaraz zastępowany był kolejnym opadem. Uczniowie więc schodzili bezpośrednio na jezdnię, a wiadomo, że dzieci są mniej uważne, roztargnione i nie zawsze spojrzą, czy nie jedzie akurat jakiś samochód. W godzinach porannych, zwłaszcza między 6:00 a 8:00, tworzy się tam wręcz sznur samochodów, a pobocze jest całkowicie zastawione, slalom pieszych między pojazdami to więc codzienność.

Radny zwrócił również uwagę, że nawet przejście przez pasy w tym miejscu wymaga szczególnej ostrożności. Zaparkowane pojazdy ograniczają widoczność, a dzieci wychodzą na jezdnię ze stopnia znajdującego się poniżej poziomu drogi. Niski wzrost uczniów podstawówki dodatkowo uniemożliwia im dobrą widoczność. Tymczasem muszą przejść przez jezdnię i ominąć samochody wjeżdżające na teren szkoły. Zdaniem radnego jest to sytuacja skrajnie niebezpieczna, która do tej pory nie zakończyła się wypadkiem jedynie dzięki szczęściu.

Radny Dorosz podkreślił, że dyrekcja szkoły wielokrotnie apelowała do rodziców o niewjeżdżanie samochodami na teren placówki, jednak prośby te nie przyniosły oczekiwanych efektów. Choć większość mieszkańców respektuje obowiązujące zasady i korzysta z dostępnego parkingu przy kościele, to wciąż jest grupa około 20- 30% rodziców, którzy dbają jedynie o własną wygodę i nie obchodzi ich bezpieczeństwo innych dzieci niż własne.

W swoim wystąpieniu radny zaapelował o poważne potraktowanie sprawy. Zaznaczył, że wszyscy się spieszą i mają swoje obowiązki, jednak bezpieczeństwo dzieci powinno być wartością nadrzędną. Wezwał do wzajemnego zrozumienia oraz zaprzestania praktyk, które narażają najmłodszych na realne niebezpieczeństwo w drodze do szkoły.

Z apelem o korzystanie z parkingu przy kościele zwróciła się również dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 5 w Stalowej Woli.

- W tym roku jest ciężko. Co roku prosimy rodziców i ponawiam apel dla bezpieczeństwa uczniów i wszystkich, żeby naprawdę bardzo rozsądnie traktować nie tylko naszą tutaj wewnętrzną drogę, na którą rodzice nie powinni wjeżdżać, ponieważ jest znak informujący o tym, że jest to droga, a parkingi są tylko dla pracowników i służb, które tu wjeżdżają. Natomiast w sytuacji, kiedy są tak obfite opady śniegu, kiedy bardzo trudno jest to wszystko posprzątać, dodatkowo utrudnia to dzieciom przejście po chodniku i bezpieczne dojście do szkoły. Również na ulicy, która sąsiaduje z ul. Szkolną, jest naprawdę bardzo, bardzo niebezpiecznie, szczególnie rano. Po południu ten ruch trochę się rozładowuje- mówi Dorota Kornek, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 5 w Stalowej Woli.

Dyrektor placówki podkreśliła również, że w ostatnim czasie doszło do sytuacji, w której służby nie mogły odebrać odpadów, ponieważ wjazd na teren szkoły został zastawiony przez samochody rodziców.





Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~sedno_pepe

CYTAT " poza tym z dziećmi to się jeszcze dogadasz ale z rodzicem to jest niemożliwe. Są głupsi niż te ich kaszojady. I wiem co piszę jakby jakiś rodzic miał ochotę się nie zgodzić." I to właśnie napisał nauczyciel, tacy ludzie mają oko na nasze dzieci w czasie lekcyjnym. Bo opiekują się lub wychowują to dla nich za wiele, ale kasy zawsze za mało i obowiązków zawsze za dużo. Wolne wakacje, ferie, święta przecież się należy taki przepracowany.

~Nikt

Skoro jest parking przy kościele gdzie można bezpiecznie podwieźć dziecko to z niego należy korzystać. Nauczyciele dla bezpieczeństwa dzieci też mogą się przejść te 50 m? A wjazd dla dostaw powinien być tak zorganizowany aby nie kolidował z trasa do wejścia do szkoły która poruszaja się dzieci.

~Nikt

Skoro jest parking przy kościele gdzie można bezpiecznie podwieźć dziecko to z niego należy korzystać. Nauczyciele dla bezpieczeństwa dzieci też mogą się przejść te 50 m? A wjazd dla dostaw powinien być tak zorganizowany aby nie kolidował z trasa do wejścia do szkoły która poruszaja się dzieci.

~Nikt

Ludzie czy Wy nie widzicie ze komuś zależy na tym żeby nas dzielić na tych którzy jeżdżą autem, na tych co chodza pieszo czy jeżdżą rowerem? W większości wszyscy korzystamy z aut, chodzimy pieszo czy jeździmy rowerami rzadziej czy częściej. Ale każdy podział prowadzi do konfliktów. A teraz jeszcze zaczyna się jakaś nagonka na rzekomo bardziej niebezpieczne suvy, przecież suvy są zwykłymi osobówkami. Naprawdę przestańcie dawac sobą manipulować, niech każdy zachowuje się wporzadku i ze zrozumieniem dla innych i będzie nam się żyło dobrze. Życzliwość wobec drugiego człowieka daje nam szczęście, nie dajcie się wciągać w patrzenie na drugiego człowieka ze złością. Nie niszczmy sami siebie.Jedni mają pretensje ze policja nie reaguje na łamanie zakazów parkowania, inni ze policjanci są obojętni na łamanie zasad ruchu drogowego przez rowerzystow i pieszych. I co? I nic się nie zmienia, oprócz narastających wzajemnych pretensji. Prrzepisy obowiązują wszystkich i szanujmy i przestrzegajmy je wszyscy.

~Paranoja

Ludzie sami sobie stwarzacie problemy problemy a następnie macie pretensję do garbatego że ma dzieci proste, o wszystkim pomyślano tylko nie o bezpieczeństwie dzieci ,gdzie i rodzic ma wysadzić dziecko z samochodu na środku ulicy??

~Paranoja

Ludzie sami sobie stwarzacie problemy problemy a następnie macie pretensję do garbatego że ma dzieci proste, o wszystkim pomyślano tylko nie o bezpieczeństwie dzieci ,gdzie i rodzic ma wysadzić dziecko z samochodu na środku ulicy??

~Paranoja

Ludzie sami sobie stwarzacie problemy problemy a następnie macie pretensję do garbatego że ma dzieci proste, o wszystkim pomyślano tylko nie o bezpieczeństwie dzieci ,gdzie i rodzic ma wysadzić dziecko z samochodu na środku ulicy??

~sid

Problem polega na tym, że w Stalowej Woli znakami zakazu ruchu mało kto się przejmuje. Policja zazwyczaj ma to w nosie.

~sid

Problem polega na tym, że w Stalowej Woli znakami zakazu ruchu mało kto się przejmuje. Policja zazwyczaj ma to w nosie.

~sid

Problem polega na tym, że w Stalowej Woli znakami zakazu ruchu mało kto się przejmuje. Policja zazwyczaj ma to w nosie.

~olik

asad jakoś cię nie widziałem żebyś tam odśnieżał przecież to twoja szkoła

~pepe

asad twoja będzie jak sobie kupisz a poza tym z dziećmi to się jeszcze dogadasz ale z rodzicem to jest niemożliwe.Są głupsi niż te ich kaszojady.I wiem co piszę jakby jakiś rodzic miał ochotę się nie zgodzić.

~Jasiek2

Jedźcie pod PSP7 i zobaczcie jak kierowcy SUVów parkują. Na przejściu dla pieszych, na środku jezdni, na skrzyżowaniu. Ciekawe kiedy się opamiętają

~ewa

Niech ten bezradny się nie kompromituje i weźmie się za jakąś pożyteczną robotę dla mieszkańców naszego miasta.Bo po to go mieszkańcy wybrali do rady miasta. Ci bezradny z opozycji w naszym mieście to to się tylko ciągle kompromitują aby zaistnieć w mieście.

~Asad

Zamknąć parking na stałe, niech nauczyciele ida od bramy na nogach i tyle. A przy okazji, dlaczego rodzic, który płaci podatki w mieście i posyła dziecko do szkoły nie ma prawa wjechać na teren "swojej" szkoły?

~Jasiek

No podjazd pod sam próg szkoły aby "dziecko" trafiło do szkoły. Często gęsto to widać jak rodzic który stoi za samochodem z którego wysiadają dzieci idące do szkoły, czeka żeby podjechać DWA METRY aby wysadzić swoje dziecko. ROBICIE Z DZIECI KALEKI !!!!

~Rodzic

Wjazd na parking zakazany, wejście od podwórka od 15 tez zabronione...nawet w dniu wywiadówki...

~Lili

Wiesz chory że znaki stawiają ludzie? Często chorzy. Oświeć jeśli potrafisz dlaczego auta nauczycieli nie stanowią zagrożenia dla dzieci, a rodziców już tak.

~Andrzej

Może Pan radny zajmie się również parkingiem na przedszkolu również na hutniku mimo przymykania bramy rodzice wjeżdżają na parking blokując dojazd dla dostaw oraz nauczycieli.

~Andrzej

Może Pan radny zajmie się również parkingiem na przedszkolu również na hutniku mimo przymykania bramy rodzice wjeżdżają na parking blokując dojazd dla dostaw oraz nauczycieli.

~Andrzej

Może Pan radny zajmie się również parkingiem na przedszkolu również na hutniku mimo przymykania bramy rodzice wjeżdżają na parking blokując dojazd dla dostaw oraz nauczycieli.

~Andrzej

Może Pan radny zajmie się również parkingiem na przedszkolu również na hutniku mimo przymykania bramy rodzice wjeżdżają na parking blokując dojazd dla dostaw oraz nauczycieli.

~Jasiek

Jedźcie pod Szkołę Muzyczną i zobaczcie jak kierowcy SUVów parkują. Na przejściu dla pieszych, na środku jezdni, na skrzyżowaniu. Ciekawe kiedy się opamiętają

~Jasiek

Jedźcie pod Szkołę Muzyczną i zobaczcie jak kierowcy SUVów parkują. Na przejściu dla pieszych, na środku jezdni, na skrzyżowaniu. Ciekawe kiedy się opamiętają

~J 23

~mieszkaniec Masz rację, nauczyciele nie mają gdzie parkować i zapewne taki jest powód zakazu ruchu. Na parkingach przed urzędami, szpitalami, szkołami i budynkami użyteczności publicznej powinien być zakaz parkowania dla pracowników tych instytucji. Niech urzędnicy poczują się jak zwykli mieszkańcy. Bo w planowaniu przestrzeni o wygodzie mieszkańców jakoś zapominają. Blok na bloku - pozwolenia wydane a mieszkańcy niech się martwią. Wszystkie nowe osiedla mają miejsca parkingowe w liczbie tylko 20 lub 30% więcej niż liczba lokali. Może zrobić myto dla wjeżdżających z okolicznych wiosek?

~Nieznajomy

Proste rozwiązanie założenie szlabanu każdy nauczyciel kupuje na swój koszt pilota i po problemie ....
I po co ta "afera" panie Andrzej umiech

~Nieznajomy

Proste rozwiązanie założenie szlabanu każdy nauczyciel kupuje na swój koszt pilota i po problemie ....
I po co ta "afera" panie Andrzej umiech

~mieszkaniec

BO TO JEst parking dla nauczycieli i jak rodzice wjada to nie maja gdzie zaparkowac i stad ta burza. Ile dzieci zostało potrąconych przez nauczycieli na tym parkingu a ile przez rodziców. Zakładam że rodziców jest znacznie wiecej niż przcowników szkoły.

~Piotr

Panie radny ten znak to zakaz ruchu a nie zakaz wjazdu

~Vivo

Skoro auta stwarzają zagrożenie to dlaczego nauczyciele mogą wjeżdżać a rodzice już nie ?