Nowe schronisko w Stalowej Woli i 10 lat Psiej Przystani. Miejsce nadziei dla bezdomnych zwierząt

Image

W Stalowej Woli uroczyście otwarto nowe schronisko dla bezdomnych zwierząt. Wydarzenie zbiegło się z jubileuszem 10- lecia działalności Stowarzyszenia Psia Przystań. Dziś pośród psów, w obecności wolontariuszy i mieszkańców nie brakowało wzruszeń oraz refleksji o odpowiedzialności człowieka za zwierzęta.

Nowy obiekt powstał obok miejsca, z którego wolontariusze korzystali tymczasowo przez niemal 9 lat. Obecnie schronisko dysponuje 28 kojcami dla psów, miejscem dla kotów oraz budynkiem z około 20. pomieszczeniami przeznaczonymi do opieki nad zwierzętami. Inwestycja kosztowała ponad 3,3 mln zł. 2 miliony złotych pochodziły z rządowego programu inwestycji strategicznych Polski Ład, a pozostała część z budżetu miasta.

Podczas konferencji prasowej prezydent miasta Lucjusz Nadbereżny podkreślał rolę wolontariuszy i społeczników, którzy od lat pomagają bezdomnym zwierzętom.

– Stowarzyszenia zostało założone przez ludzi, którzy mają wielkie serce, są bardzo zaangażowani, oddani zwierzętom, psom bezdomnym z terenu Stalowej Woli. Bardzo się cieszę, że jest z nami pani prezes Anna Szwed, wraz z całym gronem współpracowników, wolontariuszy, ludzi, którzy w różnych momentach przez ostatnie 10 lat organizowali swoim społecznym nakładem pracy tę olbrzymią, bardzo potrzebną działalność dla bezdomnych zwierząt na terenie miasta Stalowej Woli. Dzisiaj możemy się tutaj spotkać z tą dużą radością, bo oficjalnie możemy przekazać to miejsce, które zostało zbudowane, zaprojektowane z inicjatywy marzeń właśnie Stowarzyszenia Psia Przystań. Wolontariuszy- mówił prezydent Lucjusz Nadbereżny.

Podczas uroczystości głos zabrał poseł Rafał Weber, który zwrócił uwagę na kontrast między ludzką nieodpowiedzialnością a zaangażowaniem wolontariuszy.

– To miejsce jest zderzeniem dwóch ludzkich światów. Jeden świat to ten świat nieodpowiedzialnego i czasami nawet niegodnego zachowania w stosunku do psów, pozostawienia, porzucenia, agresywnego zachowania w stosunku do zwierząt i drugi świat, to świat piękna odpowiedzialności, miłości, szacunku, który tutaj przez wolontariuszy i pracowników schroniska i wszystkich tych, którzy są zaangażowani w działalność organizacji Psia Przystań ma miejsce- mówił poseł Weber.

Poseł Weber przypomniał, że jesteśmy w trakcie rozliczeń podatkowych za rok 2025, warto przekazać 1,5% na rzecz Psiej Przystani.

- Zachęcamy z całego serca tych, którzy kochają zwierzęta, tych, którzy nie mają może innych celów przekazania tego procentu, tego 1,5%, aby właśnie skierować to wsparcie na rzecz tej organizacji- apelował poseł Weber.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Joanna Grobel- Proszowska wyraziła radość z tego, że udało się otworzyć schronisko dla czworonogów. Mówiła o potrzebie edukacji, bo bez niej w dalszym ciągu do schronisk będą trafiać skrzywdzone przez ludzi czworonogi.

- Osobiście życzyłabym sobie, żeby to miejsce nie było wypełnione po brzegi. Trzeba chyba dużej pracy edukacyjnej, żeby ludzie nie wyrzucali zwierząt, żeby poddawali je kastracji i żeby okazywali szacunek dla braci mniejszych, a z tym szacunkiem jest teraz nie do końca tak dobrze. Życzę państwu powodzenia, dobrej pracy edukacyjnej- mówiła Joanna Grobel- Proszowska.

I jak zaznaczyła, schronisko będzie potrzebować także wsparcia mieszkańców, bo utrzymanie takiego miejsca wymaga dużych nakładów. Zachęcała więc, by pomagać nie tylko przy okazji uroczystości czy akcji, ale również na co dzień.

Z kolei starosta stalowowolski Janusz Zarzeczny zwrócił uwagę, że stosunek człowieka do zwierząt wiele mówi o jego wrażliwości.

- Człowiek, który jest dobrym człowiekiem, szanuje i kocha zwierzęta. Inaczej się nie da, jeżeli ktoś jest niewrażliwy na krzywdę zwierząt, to nie jest dobrym człowiekiem. Trzeba sobie to jasno powiedzieć, więc to jest żywe stworzenie, które wymaga ciepła, przywiązuje się do człowieka, a szczególnie pies, to jest tak jakby bratnia dusza– mówił starosta.

Głos zabrała także prezes stowarzyszenia Psia Przystań Anna Szwed, która przypomniała początki działalności organizacji i dziękowała osobom zaangażowanym w powstanie schroniska.

- Te 10 lat zleciało nam tak naprawdę jak jeden dzień i kiedy popatrzymy wstecz na historię stowarzyszenia i na pierwsze kroki, które stawialiśmy na tej pięknej, ale bardzo trudnej drodze, nie możemy zaznaczyć, że nie byłoby nas tutaj dzisiaj, gdyby nie pan prezydent. Nie mieliśmy się gdzie podziać z kilkoma zwierzętami i to pan prezydent udostępnił nam kawałek terenu. Dzięki panu prezydentowi mogliśmy to wszystko poszerzyć, rozpocząć naszą działalność-- powiedziała Anna Szwed.

I jak podkreśliła, przez lata działalności do schroniska trafiały zwierzęta z trudną historią, często wymagające długiej pracy i odbudowania zaufania do człowieka. Bo to człowiek, a nie pies potrafi zawieść zaufanie, przestać kochać i interesować się drugą istotą.

- Jesteśmy, byliśmy i zawsze będziemy sanatorium, bo tutaj leczymy złamane serca, tutaj przywracamy im zdrowie, tutaj im pomagamy. Naprawdę trafiają do nas zwierzęta z ogromnymi traumami, musimy z nimi czasami miesiącami pracować, zanim będą mogły ruszyć dalej. Jesteśmy tą bezpieczną przystanią, mamy nadzieję, że chwilową, ale są też zwierzęta, które jeżeli nie znajdą swojego domu, zostaną tu i my będziemy musieli być dla nich tym domem- mówiła prezes Psiej Przystani.

Przewodnicząca Młodzieżowej Rady Miejskiej Maja Pogorzelec przypomniała, że młodzi ludzie ze Stalowej Woli zorganizowali akcję charytatywną z okazji Walentynek, dzięki której możliwe było wsparcie rzeczowe bezdomnych zwierząt.

– Zastanawialiśmy się tak naprawdę, co możemy zrobić z okazji Walentynek dla miasta. I zastanawialiśmy się, czym tak właściwie jest miłość. Jest to wysłuchanie, jest to wsparcie oraz pomoc. A kto tak naprawdę najwięcej tego daje? Zwierzęta. One zawsze wysłuchają, nigdy nie oceniają i nigdy nie obgadują. A jak już obgadują, to w języku, którego nie zrozumiemy– mówiła Maja Pogorzelec.

Młodzież ucząca się w naszym mieście zorganizowała zbiórki w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych oraz wśród mieszkańców miasta. Zbierano karmę, przysmaki, artykuły higieniczne i akcesoria dla zwierząt, a także pieniądze. Te podzielono na dwie części (po 1742 zł i 34 gr) i przekazano po połowie Psiej Przystani i Kociej Wyspie.

Nowe schronisko przeznaczone jest przede wszystkim dla zwierząt z terenu Stalowej Woli i będzie prowadzone przez Stowarzyszenie Psia Przystań, które wygrało konkurs na jego zarządzanie. Organizacja od lat zajmuje się ratowaniem bezdomnych psów, leczeniem ich i przygotowywaniem do adopcji.

Choć powstanie nowoczesnego obiektu daje zwierzętom bezpieczeństwo i opiekę, podczas uroczystości wielokrotnie podkreślano, że schronisko powinno być jedynie przystanią, miejscem czasowego pobytu. Bo dla psa prawdziwym azylem zawsze powinien być dom. Schronisko może dać schronienie, opiekę i czas na powrót do zdrowia. Najważniejsze jednak, aby każdy z tych czworonogów znalazł kiedyś własną rodzinę i nie musiał czekać na nią przez całe życie za kratami kojca.

A może Ty szukasz przyjaciela na całe życie? Nie pozwól by Twój pies czekał na Ciebie tak długo.

Przewiń do komentarzy

























































Komentarze

Dodaj swój komentarz

Przed publikacją zapoznaj się z Polityką Prywatności. Pamiętaj ponosisz odpowiedzialność za swój wpis!
By sprawdzić czy nie jesteś bootem, wpisz wynik działania: 1 + 2 =
~Misiek

Do Ewa : Ewa przyjdź chociaż raz na dyżur pomóż zobacz zrób 15 km w upale lub mrozie a później pisz te wypociny z ciepłego fotela wstyd i żenada ????

~kicia

Zacytuje wypowiedź pana starosty Zatzecznego, cyt. "Człowiek, który jest dobrym człowiekiem kocha i szanuje zwierzęta. Inaczej się nie da, jeśli ktoś jest niewrażliwym na krzywdę zwierząt to nie jest dobrym człowiekiem..." Rozumiem, że to motto powinno być stosowane wobec wszystkich zwierząt i wszędzie. Czymże jest pana kolega, pan Nadbereżny który niszczy olbrzymie połacie Puszczy Sandomierskiej będącej miejscem bytowania różnych zwierząt dziko tam żyjących. Rozumiem, że to jest niedobry człowiek. Tak to przyjmuję i niech tak już zostanie bez retuszu. Mądre słowa.

~Ewa

Dodam jeszcze, że kasa państwowa powinna iść na psy ,owszem ,ale na ich sterylizację. Co widzimy na zdjęciach? Ładny budynek ,wewnątrz wyposażenie, które kosztuje. Budynek z zewnątrz pięknie ogrodzony, oświetlony, co też kosztuje...podatnika .A psy to PSY w klatkach siedzą. Pytam ,czy zwierzęta są w tych klatkach naprawdę są szczęśliwe ?Czy wy bylibyście w tych klatkach szczęśliwi?

~Kontra.

Ten jak twierdzisz zakuty łeb jest wspaniałym i wrażliwym człowiekiem a do tego pracowitym. Zrobił dla tego miasta więcej niż wszyscy poprzednicy razem wzieci.

~Olo

Pies w bloku to gehenna dla ... sąsiadów i kloaka wokół bloku czyli dzieci biegające po psich kupach i przynoszące ns butach kolonie zarazków do domów. Na zdrowie! Niechciane psiaki lądują następnie w schronisku.
Natomiast bezdomne koty to kwestia braku sterylizacji.
A tak wogóle to mega obciach stać przy kartoflanym zakutym łbie zwanym pisim Premierem.

~Michał

Zgadzam się w 100% z Ewą.

~gogi

Ewa, Tobie nikt nie dogodzi :( Wszystko źle...

~gogi

Ewa, Tobie nikt nie dogodzi :( Wszystko źle...

~ewa

Od d**y strony zaczynacie. Nie tędy droga ,skończcie z tym zakłamaniem ,że coś robicie sensownego, bo to co robicie jest bez sensu No ale liczy się lans za publiczną kasę. Drenujecie publiczne pieniądze, a ludzie nie mają gdzie mieszkać .Prawidłowe działanie to czip dla każdego psa, kontrola i kara dla właściciela jak nie ma czipa jak zginie ,lub właściciel go wyrzuci z domu to wiadomo byłoby dla kogo kara.