Stalówka znów nie wygrała. Zamiast deszczu bramek, deszcz żółtych kartek.
Spotkanie w Kaliszu odbyło się w ramach przełożonego meczu 20. kolejki. Zielono- czarni pojechali walczyć o punkty. Niestety, nie wygrali z drużyną z dołu tabeli.
Decyzja o przełożeniu meczu została podjęta w związku z utrzymującymi się niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, padał śnieg, był mróz i zorganizowanie takiego wydarzenia sportowego w plenerze było wówczas niemożliwe. Departament Rozgrywek Krajowych PZPN, w porozumieniu z klubami, ustalił więc datę spotkania na 18 marca. I tak też się stało.
To nasz czwarty mecz w 2026 roku w ramach Betclic 2 liga. Jeden zremisowaliśmy, 2 przegraliśmy, zwycięstw nie odnotowaliśmy.
Stalówka od 8 listopada zeszłego roku nie wygrała żadnego spotkania. Kolejny raz liczyliśmy więc na dobry mecz i dobry wynik, zwłaszcza mając za przeciwnika dużo słabszą drużynę.
Mecz rozegrany został w Kaliszu. Przystępując do spotkania mieliśmy w dorobku 27 punktów i zajmowaliście 12. miejsce w ligowej w tabeli, nasi rywale: 19 punktów i 16 miejsce, (4 zwycięstwa, 7 remisów i 11 porażek). Startowaliśmy mając na koncie: 6 zwycięstw (Stal SW- Podbeskidzie B-B 5:2 1.08.25, Stal SW- KKS Kalisz 1:0 9.08.25, Stal SW- Świt Szczecin 5:2 7.09.25, Sandecja NS- Stal SW 2:3 13.09.25, GKS Jastrzębie- Stal SW 1:5 8.11.25) i 9 remisów (Stal SW- Olimpia Grudziądz 1:1 25.07.25, Podhale Nowy Targ- Stal SW 1:1 17.08.25, Stal SW- Unia Skierniewice 2:2 22.08.25, Stal SW- ŁKS Łódź 1:1 19.09.25, Stal SW- Zagłębie Sosnowiec 2:0 19.10.25, Sokół Kleczew- Stal SW 1:1 26.10.25, Stal SW- Resovia Rzeszów 1:1 31.10.25, Stal SW Hutnik Kraków 2:2 14.11.25, Stal SW- GKS Olimpia Grudziądz 2:2 23.11.25, Podhale Nowy Targ 0:0 1.03.26), a także 7 porażek (Stal SW- Śląsk II Wrocław 3:2 30.08.25, Warta Poznań- Stal SW 3:1 26.09.25, Stal SW- Chojniczanka MKS 2:3 5.10.25, Rekord Bielsko- Biała 1:0 12.10.25, Podbeskidzie Bielsko- Biała- Stal SW 3:1 30.11.25, Unia Skierniewice- Stal SW 3:2 8.08.26, Śląsk II Wrocław 0:1).
I połowa: rozpoczęła się zachowawczo, obie drużyny grały ostrożnie, bez agresji i ataków. Zdawać by się mogło, że gospodarze ulokowani w dole ligowej tabeli powinni ulegać zielono- czarnym, ale nie było tego widać w grze. W 20. minucie Kalisz miał szansę na otwarcie wyniku, ale na szczęście niezawodny Furtak był na swoim miejscu i zapobiegł bramce, którą Danielak bardzo chciał zdobyć dla swojego zespołu. KKS nie wykorzystał sytuacji, a byłby to pierwszy gol Kalisza w rundzie wiosennej. W 27. minucie Hrnciar dostał żółtą kartkę za faul na Paszkowskim. W 29. minucie Stal zmarnowała okazję na bramkę. Piłka poleciała zbyt wysoko nad poprzeczką. W 32. minucie z kolei Dawid Wolny nie zdołał skorzystać z okazji kiedy po stałym fragmencie gry był niemal sam na sam z bramkarzem. Mecz nie był ani dynamiczny, ani ciekawy, a gra ślamazarna, bez polotu. Sypały się kartki i reprymendy za sytuacje, których powinno się uniknąć. My liczyliśmy na deszcz bramek, ale ich nie było. Większość akcji było przypadkowych. Brakowało szybkiej gry w ataku pozycyjnym. W 45. minucie Wolny dostał żółtą kartkę za zbyt wysoko podniesioną nogę i faul na zawodniku KKS.
Do I połowy doliczono tylko 2 minuty mimo wielu przestojów. Tuż przed przerwą doszło jeszcze do ciekawej akcji za sprawą Stalówki. wynik jednak się nie zmienił i do szatni schodziliśmy z bezbramkowym remisem.
Bilans po I połowie: posiadanie piłki: 56% Stal, 44% KKS Kalisz; celne strzały na bramkę: 1 Stal, 0 KKS Kalisz; Faule: 10 Stal, 6 KKS Kalisz; żółte kartki: 2 Stal, 2 (plus ławka trenerska) KKS Kalisz; czerwone kartki: 0 Stal, 0 KKS Kalisz.
II połowa: rozpoczęła się podobnie jak I, czyli bez polotu. W 49. minucie Furtak zobaczył żółtą kartkę. W 50. minucie Lelek zmarnował okazję na bramkę kopiąc piłkę nad poprzeczką. Spotkanie nieco się ożywiło dopiero po jakimś czasie, zielono- czarni więcej atakowali. W 52. minucie Hrnciar z dystansu, po podaniu Tomalskiego, wreszcie zdobył pierwszą bramkę dla Stalówki. Wygrywaliśmy 0:1. Kolejna okazja zdarzyła się kilka minut później. W 59. minucie Niedbała wszedł za Surzyna. Chwilę później Zaucha przeprowadził dobry strzał z główki, ale bramkarz gospodarzy obronił. W 61. minucie Hrynciar znów zaatakował bramkę Kalisza. Piłka nie trafiła. W międzyczasie Oko dostał żółtą kartkę. Teraz KKS dokonał zmian na boisku. W64. minucie na murawę wszedł za Hrnciara Hebel. W 70. minucie z boiska zeszli Tomalski, Wolny, Jaroszewski, a weszli Kendzia, Kukułowicz i Śpiewak. Tym samym trener Maciej Musiał wykorzystał wszystkie zmiany. Faule sypały się jak z rękawa. Często któryś z zawodników leżał na boisku. W 78. minucie Jan Flak strzelił gola dla Kalisza. Była to pierwsza bramka w rundzie wiosennej tej drużyny. Z trybun wystrzelono dymne race, zawodnicy grali więc na zadymionym boisku. W 80. minucie Hebel dostał żółtą kartkę. Na murawie znów mieliśmy przepychanki i przerwy łącznie z interwencją medyczną. W 90. minucie o mały włos nie straciliśmy kolejnej bramki. Do II połowy doliczono 5 minut. W 90. minucie Kukułowicz po podaniu od Hebla zmarnował okazję na gola dla Stalówki. Zielono- czarni w końcówce mocno atakowali. Na koniec jeszcze Kukułowicz zobaczył żółtą kartkę. Chwilę później Smyłek zbytnio wyszedł z bramki i o mały włos nie dopuścił do utraty bramki. Na szczęście ten niezbyt rewelacyjny mecz zakończył się choć remisem. W sytuacji kiedy zielono- czarni tak słabo radzą sobie z drużyną z końca tabeli, padają pytania o los klubu z hutniczego grodu. I znów jak kiedyś trzeba zapytać: dokąd zmierzasz Stalówko?
Bilans po II połowie: posiadanie piłki: 55% Stal, 45% KKS Kalisz; celne strzały na bramkę: 4 Stal, 2 KKS Kalisz; Faule: 17 Stal, 17 KKS Kalisz; żółte kartki: 6 Stal, 5 KKS Kalisz; czerwone kartki: 0 Stal, 0 KKS Kalisz.
KKS KALISZ 1:1 (0:0) STAL STALOWA WOLA
STAL STALOWA WOLA
Skład podstawowy: Mikołaj Smyłek (BR) (M), Łukasz Furtak (K), Lukas Hrnciar, Patryk Zaucha, Krystian Lelek, Hubert Tomalski, Michał Surzyn, Dawid Wolny, Maciej Jaroszewski (M), Damian Oko, Kacper Morawiec (M),
Rezerwowi: Jakub Stępak (BR) (M), Bartłomiej Kukułowicz (M), Piotr Żemło, Maksymilian Hebel, Jakub Niedbała, Krystian Getinger, Jakub Sobeczko (M), Jakub Kendzia (M), Kacper Śpiewak.
Trener: Maciej Musiał.
KKS KALISZ
Skład podstawowy: Maciej Krakowiak (Br), Mateusz Wypych, Jakub Staszak, Jakub Leleń, Mateusz Andruszko (M), Karol Danielak, Toki Hirosawa, Bartłomiej Putno, Jakub Paszkowski (M), Marcin Grabowski, Bartosz Kieliba (K).
Rezerwowi: Hubert Idasiak, Adrian Cierpka, Paweł Mocny (M), Kacper Janiak, Jan Flak, Maciej Białczyk, Dawid Szwiec (M), Przemysław Zdybowicz, Kamil Kort.
Trener: Damian Nowak.
Sędziowie: Patryk Świerczyk (główny), Jacek Babiarz (asystent), Daniel Ogiela (asystent).


Komentarze
Smylek O UT !!! Za słaby nawet na 3 ligę on jest.
W Szczecinie będzie lepiej, przegramy tylko 3 bramkami. A kibic nam obiecywał, że powalczymy o awans.
A gupie kibice chodza na te mecze ha ha
Jak dla mnie jest to początek końca tego klubu i na spadku do 3 ligi chyba się nie skończy. Za dużo polityki w tym klubie a za mało sportu
Jest dobrze, coraz lepiej a będzie wspaniale.
A podatnik miejski dalej tą dojną krowę utrzymuje.
K-wa Prezes, zrezygnuj wreszcie, proszę
Co z tym klubem się stało? Panie Musiał co oni robili w przerwie zimowej.Na ich grę nie da się patrzeć, bo tak jak bym patrzył na mecz w zwolnionym tempie.
Panie prezydencie prośba moja i najwierniejszych kibiców Stalówki niech Pan coś zrobi z tym klubem bo myślę, że i Pan nie może na to patrzeć. Niech Pan Prezydent nie odcina się od tego i nie mówi, że nie Pan odpowiada za transfery, za przygotowanie drużyny bo jeżeli nie Pan to kto ma to zrobić, może "kibice".
Łopatka, Kowalski I Musiał nie musicie wracać !!!! Klub odżyje beż was.
A w Szczecinie na wkłady czekają już nadmorskie mewki . Mamy nadzieję, że z Nimi wykażą więcej chęci, aktywności i dadzą z siebie wszystko w przeciwieństwie do tego co prezentują na boisku.
Łopatka masażysta przejdzie do historii Klubu jako najgorszy prezes ever 1,5 sezonu wystarczyło mu by zrobić 2 spadki. Miernoty partyjna
A panienki na boisku się nawet nie spocily . Teraz prysznic , odnowa biologiczna , wskoczą do autokaru , pojadą do hotelu na kolację. A potem może na miasto a może na eskortki.Co bardziej cwani zgarnęli jeszcze po żółtej kartce aby nie grać.Brawo masażysta i cfaniak niezły burdel zrobiliście z Klubu.
Kowalski lopatka nowak musiał do aluteca na produkcję
Nie masażysta a fizjoterapeuta !!!!!!!!
to jest kpina.
banda sfochowanych skórokopów.
jak nie pasuje to won.
o kase sie dopominacie a gracie piach.
80% tych co byli dzis na boisku skończy w LZSach i innych klepiskach, bo nie tylko umiejetność ale i charakter się liczy.
Prezes i Dyrektor też asy.
Prezesem- niemota masazysta , dyrektorem sportowym cwaniak " chce wypłaty z góry " , którego z klubem tylko i wyłącznie łącza piniondze , trenerem miernota totalna z nazwiskiem pi ojcu i do tego 20 wkładów pilkarskopodobnych bez charakteru , umiejętności i ambicji .To nie miało się prawa udać!!! A i bramkarz gorszy od ręcznika co myśli, że gra w siatkę bo wszystko odbija i nic nie łapie.
LOPATKA MUSIAL KOWALSKI NOWAK. ...WONNNNNN Z KLUBU koniec !!!!!!
Żenująca gra Stali
MUSIAŁ PRZYJŚĆ MUSI ODEJŚĆ ŻADNYCH KONKRETÓW ..SŁABA PIŁKA W STALOWEJ..
Kiedy wreszcie wyleci bramkarz? Czy ktos mu moze wyjasnic, ze bramkarz stoi w bramce, a nie lata jakby był opętany na srodek boiska? Gdyby nie kapitan, byśmy zaliczyli więcej wtop. Gorszy od naszego bramkarza był tylko ten różowy jednorożec z naprzeciwka...