Stalowa Wola stawia na nauki medyczne. Nowy etap współpracy z KUL-em
Stalowa Wola rozpoczyna nowy rozdział w rozwoju szkolnictwa wyższego i zaplecza naukowego. Podczas konferencji prasowej ogłoszono, że w mieście powstanie Instytut Nauk Farmaceutycznych w ramach Collegium Medicum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. To pierwsza tego typu inicjatywa w historii miasta i jednocześnie wyraźny sygnał, że ośrodek chce rozwijać się w kierunku nauk medycznych.
Prezydent Lucjusz Nadbereżny podkreślił, że decyzja ta ma duże znaczenie nie tylko dla samej uczelni, ale przede wszystkim dla przyszłości Stalowej Woli jako ośrodka akademickiego i naukowego. Wskazano, że miasto posiada odpowiednią infrastrukturę oraz potencjał kadrowy, który pozwala na prowadzenie badań, a w dalszej perspektywie również rozwój dydaktyki w nowych obszarach.
- Bardzo się cieszę, że możemy dziś przekazać ważną informację dla rozwoju Stalowej Woli jako ośrodka akademickiego i naukowego. Będzie tu miało swoje miejsce Collegium Medicum, w ramach nauk farmaceutycznych. Katolicki Uniwersytet Lubelski nadal widzi nasze miasto jako ważny punkt na mapie działalności naukowej i badawczej, posiadający odpowiednią bazę i potencjał kadrowy. Dziękuję księdzu rektorowi za to, że w strategii uczelni są działania otwierające przed Stalową Wolą nowe horyzonty. Mam nadzieję, że będzie to impuls do dalszego rozwoju dydaktyki i wzmocni to naszą współpracę- mówił prezydent Lucjusz Nadbereżny.
Współpraca z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim ma wieloletnią tradycję. W przeszłości w Stalowej Woli funkcjonowały kierunki związane z naukami społecznymi i prawnymi, które przyciągały nawet kilka tysięcy studentów rocznie. Obecne działania mają być kolejnym krokiem, tym razem skoncentrowanym na działalności naukowo-badawczej, szczególnie w obszarze nauk ścisłych i medycznych.
Nowo powstający instytut jest obecnie w fazie organizacyjnej. Wskazano także, że część kadry naukowej będzie związana bezpośrednio z regionem, co ma zwiększyć zaangażowanie i trwałość projektu.
Podczas konferencji wyraźnie zaznaczono, że rozwój działalności naukowej to dopiero pierwszy etap. W dalszej kolejności planowane jest uruchamianie kierunków studiów odpowiadających na potrzeby rynku i zainteresowania młodych ludzi. Wśród potencjalnych obszarów pojawiły się m.in. kierunki związane z naukami medycznymi, takimi jak: pielęgniarstwo, położnictwo czy analityka medyczna. Podkreślono przy tym, że celem nie jest wyłącznie kształcenie lekarzy, ale budowanie kompleksowego systemu edukacji w obszarze ochrony zdrowia.
- Katolicki Uniwersytet Lubelski od wielu lat jest obecny w Stalowej Woli, gdzie prowadziliśmy różne kierunki studiów, a w pewnym momencie kształciliśmy tu ponad 3 tysiące studentów. Dzięki zaangażowaniu całej społeczności miasta i regionu możemy dziś wykonać kolejny krok w rozwoju współpracy, w kierunku działalności naukowo-badawczej. Utworzenie Instytutu Nauk Farmaceutycznych w ramach Collegium Medicum to istotny etap rozwoju naszej uczelni. Jednostka w Stalowej Woli jest obecnie organizowana. Trwają prace formalne, dostosowanie laboratoriów oraz przygotowanie zaplecza dla kadry naukowo- badawczej- mówił ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski.
Zwrócono uwagę na problem odpływu młodzieży z miasta, dlatego jednym z głównych wyzwań jest zachęcenie absolwentów szkół średnich do pozostania w regionie i podjęcia tu studiów. W odpowiedzi na to powołano specjalny zespół, w skład którego weszli przedstawiciele uczelni, samorządu oraz instytucji powiatowych. Jego zadaniem jest wypracowanie kierunków rozwoju oferty edukacyjnej.
- Kilka lat temu było robione takie badanie przez naszą poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną, które obejmowało orientację zawodową, czy predyspozycje zawodowe uczniów poszczególnych szczebli edukacyjnych. Okazało się, że prawie 80% ankietowanych uważało, że źle wybrało swój kolejny etap edukacji, co było bardzo trudnym momentem dla nas. Po powzięciu tej informacji, weszliśmy w taki duży projekt w naszych szkołach podstawowych, projekt realizowany przez Wojewódzki Urząd Pracy nazywa się „Orientuj się”. Jesteśmy w tym projekcie od poprzedniego roku. Ten projekt obejmuje edukację naszych uczniów w ramach przedmiotu doradztwo zawodowe w naszych szkołach, żeby lepiej, bardziej świadomie, wybierali swoje kierunki- mówiła wiceprezydent Monika Pachacz– Świderska.
Ważnym elementem tych działań było przeprowadzenie szerokiego badania wśród uczniów szkół średnich. Zebrano około 500 anonimowych ankiet, które mają pomóc określić preferencje młodych ludzi oraz ich oczekiwania wobec uczelni. Pojawiła się informacja, że wyniki analiz mają zostać zaprezentowane w najbliższym czasie i będą stanowić podstawę do podejmowania dalszych decyzji.
Równolegle rozwijana jest współpraca ze szkołami średnimi. Opisano, że planowane są umowy patronackie z klasami o profilach biologiczno- chemicznych. W ich ramach uczniowie będą mogli odwiedzać uczelnię, uczestniczyć w zajęciach oraz poznawać zaplecze laboratoryjne. Celem jest nie tylko promocja studiów, ale także oswojenie młodych ludzi z kierunkami medycznymi i pokazanie im realnych możliwości rozwoju w Stalowej Woli.
Podkreślono również znaczenie wsparcia ze strony samorządu oraz instytucji regionalnych. Współpraca miasta, uczelni i partnerów z regionu ma być kluczowa dla powodzenia całego przedsięwzięcia. Pojawił się opis, że sprzyjający klimat oraz wspólne zaangażowanie zwiększają szanse na sukces i długofalowy rozwój projektu.
Cała inicjatywa ma nie tylko wzmocnić pozycję Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w regionie, ale także przyczynić się do budowy silnego ośrodka akademickiego w Stalowej Woli. W dłuższej perspektywie może to oznaczać nowe kierunki studiów, rozwój badań naukowych oraz większe możliwości dla mieszkańców miasta i okolic.
Władze miasta zapowiadają, że to dopiero początek zmian. Pojawiła się informacja, że w najbliższych tygodniach mogą zostać przedstawione kolejne decyzje dotyczące wykorzystania istniejącej infrastruktury uczelni oraz jej roli w życiu społecznym miasta.
Przewiń do komentarzy






















Komentarze
A co z fundacją uniwersytecką? Funkcjonuje nadal? Dla tego jednego kierunku?
Z KUL- em ? Zejdźcie na ziemię już czas !!!
Sam bohater i ta jesziwa kulowska to doskonały przykład jak z młodej plastycznej miernoty można uczynić hardego i niezłomnego funkcjonariusza. Czy ten absolwent coś sobą reprezentuje, jakieś wartości wyższe, którymi może się dzielić z innymi, jakąś wiedzą życiową, jakimś doświadczeniem, etc etc? No właśnie. To co nabył ukształtowało go na jedno wielkie nieporozumienie, a także na konferansjera partyjnych zlotów.
"Nauki medyczne" smiechu warte.
10 lat pojekiwania o planach otwarcia sensownego kierunku na który jest zapotrzebowanie, w postaci pielęgniarstwa, tylko po to, żeby teraz wyskoczyc z g.. kierunkiem na który zapisze sie 12 osób, a obroni 3- podobnie jak na tych śmiesznych inżynieriach.
Od wycofania prawa, osrodek kul w Stalowej to juz permanentny trup, któremu nie pomoze ani farmacja, ani farmakologia, ani czary mary z olejkami.
Taka placówka to jest dobra wiadomość.
Jak podkreśla Lucjusz Nadbeteżny... I przyszłość Stalowej Woli...
Boże Miłosierny ochraniaj Nas przed tym osobnikiem i skutkami jego wizji przyszłości. Amen.
Jest grzechem ciężkim ufać i mieć jakąkolwiek nadzieję na lepsze jutro w oparciu o takich ludzi i ich działalność.
W tym momencie na kulu jest tylko jeden kierunek studiów! BEZPIECZEŃSTWO NARODOWE!???
Brawo brawo brawo. !!!!
Cała prawda o kształceniu medycznym w naszym mieście , to powiem tak lekarzy nie koniecznie uczmy bo najbardziej pielęgniarek brakuje w Polsce i tego trzeba młode dziewczyny uczyć bo będzie ich brakować już nie długo.Kiedyś w czasach komuny uczono w STALOWEJ WOLI młode dziewczyny na pielęgniarki w obecmnym liceum SLO.
Trochę za późno to przebudzenie PANIE LUCJUSZU młodzież wyjeżdża a raczej ucieka ze Stalowej Woli! Tu nawet nie ma ciekawych kierunków studiów jakie były kiedyś i miasto ściągało studentów! W akademikach mieszkali studenci a nie jak teraz ukraińcy i ciapate!
niech sie pani prezydent zapyta ich co by w takim razie chcieli robic, cos mi sie wydaje, że nic... rodzice do szkół wożą zeby czasem kilku kroków nie musieli zrobic, odprowadzaja nastolatki na zajęcia, nic nie uczą robić w domach, nie robią zakupów, nie sprzątają... co się dziwić ze upośledzone kaleki rosną? Widział ktoś ostatnio robiącego zakupy nastolatka? Kiedys to była norma... Dzis sie rodzice boją, że by się przedźwignął niosac chleb i mleko i trzeba by na terapię zapisać później zeby się ogarnął psychicznie.
80% jest niezadowolonych z wybranej drogi szkolnej? A czego się spodziewaliście, jak teraz każdy może iść do liceum i zdawać maturę? Większość tych ancymonów nadaje się do zawodówki, a nie go szkoły z maturą, czy na studia. Myśleli, że wystarczy się dostać i uczyć się nie trzeba. To cała tajemnica 21 wieku w Polsce. Przepalona ambicja ich i rodziców i dzieciaków. Ani się to uczyć nie chce, ani fachu zdobywać, leżałoby i na kasę czekało. Taka jest dziś młodzież i ich mentalność. Kiedyś do LO czy Technikum szli najlepsi, teraz każdy może, a szkoły się cieszą, że nauczyciele robotę mają, zamiast weryfikować i odsyłać do zawodówek, trzymają na siłę. Powinny wrócić egzaminy wstępne i od razu by się szkoły zawodowe zapełniły i nie byłoby problemów z fachowcami. Teraz każdemu się marzy bycie influencerem i zarabianie kokosów za błaznowanie.
jak może uczelnia humanistyczna kształcić w medycznych kierunkach? Jakiś absurd. Poza tym otwarcie nowego kierunku i zdobycie akredytacji to minimum 5 lat. Jest niż demograficzny, nigdy tak prosto nie można się było dostać na renomowane studia w Krakowie, Warszawie, Gdańsku czy Wrocławiu. Kto normalny przyjdzie tu na uczelnię mając całe polskie zaplecze naukowe u stóp? O kolejne, kierunki planowane: pielęgniarstwo, położnictwo czy analityka medyczna. Pielęgniarstwo owszem, ale położnictwo jak większość szpitali już zlikwidowało porodówki lub są w likwidacji? Analityka? Rzadko kto chce się teraz babrać w kupach, co po tym można robić? Ciężkie studia bez przyszłości. Kolejna sprawa, to jak ktoś planuje studia medyczne, to owszem skorzysta w szkole średniej z warsztatów, chodzenia na zajęcia, ale to nie oznacza, że tu przyjdzie na studia, po prostu za darmo będzie miał nauczanie, które mu pozwoli na lepszy start na studia porządne, gdzie indziej, na renomowanych medycznych uczelniach.
Warto pogadać z Marszałkiem Ortylem nad zapewnieniem zaplecza medycznego dla kształcenia lekarzy w przyszłości w Stalowej Woli.
Super! Może w niedalekiej przyszłości medycyna? Bardzo fajnie że w tą stronę miasto idzie. Nasze dzieci będą miały możliwość kształcić się i tutaj zostawać.
Czy ten chłoptaś może wytrzymać choć jeden dzień bez lansu ?
Już wyprodukowali nauczycieli ,którzy nie mają pojęcia o nowoczesnym nauczaniu