Kino Ballada- czym było, czym będzie..
Łamane kości, wybijane szyby… to nie kronika policyjna, a nostalgiczne wspomnienia z kolejki po bilety do kina. Był czas, gdy Stalowa Wola miała cztery kina: Stal, Wrzos, Ballada i Energetyk, a w pobliskim, jeszcze samodzielnym, Rozwadowie funkcjonowało kino Polonia. Był czas, gdy bilet do kina zdobywało się, a nie tylko kupowało. Ale Ballada to kino szczególne – pierwszej kategorii, szerokoekranowe, premierowe. Tu dawano najnowsze produkcje, często zachodnie. Wyświetlało filmy przez 60 lat: od 20 kwietnia 1958 do 31 października 2018.
Wspomnieniom o kinie Ballada poświęcona była środowa Kafejka Historyczna. Znowu, jak tydzień wcześniej, trzeba było przynosić do sali dodatkowe krzesła. A uczestnicy wspominali seanse wyciskające łzy, dziecięce zachwyty na „porankach”, surowe bileterki, a nawet znajomość, która zaczęła się w kinie, a skończyła… ślubem. Nie zabrakło też na sali świadka historii, widza pierwszego seansu w Balladzie – filmu „Paryżanka” z Brigitte Bardot.
Kino Stal, pierwsze w Stalowej Woli, też doczekało się paru słów i wspomnienia dawnej chórzystki, która ze szkolnym chórem Mariana Bieniasa śpiewała na tamtejszej scenie, bo Stal musiała też pełnić rolę domu kultury, zanim wybudowano ZDK. Trudno więc było nie wspomnieć o kinie Wrzos, zwłaszcza że współorganizatorem (i pomysłodawcą) tej Kafejki, obok Fundacja Dionizego Garbacza Stalovianum i Miejskiej Biblioteki Publicznej był Miejski Dom Kultury w Stalowej Woli. On też ma reaktywować Balladę. Jak to ma wyglądać – mówił dyrektor i pracownicy MDK, ale też zachęcano uczestników Kafejki do wyrażenia opinii w niektórych kwestiach. Dodatkową atrakcją Kafejki, przygotowaną przez MDK, była prezentacja kilku niezwykłych eksponatów związanych z kinem Ballada.
Jednym słowem – pełna sala, mnóstwo wzruszeń, przeszłość jak żywa – i przyszłość, która może znów przyniesie Balladzie złote czasy…
Przewiń do komentarzy





















Komentarze
1 zaz trzymalem za kolano a potem jeszcze dalej
Właśnie pod tą Balladą, to pierwszy raz w życiu dostałem po ryju.
Dlaczego nigdzie nie było informacji o tym spotkaniu ? Nie każdy starszy mieszkaniec miasta jest uczestnikiem w Centrum Aktywizacji Seniora ! Ja jestem jednym z mieszkańców tego bloku na kinem Ballada w latach 1955 do 1980 i też z chęcią podzielił bym się swoimi wspomnieniami o historii kina , jego pracowników których bardzo dobrze znałem , wydarzeń których byłem świadkiem zarówno w kinie jak i na placu przed nim . Ale jak widać takie spotkania są organizowane tylko w " towarzystwie wzajemnej adoracji " - to takie określenie na wąskie elity nie kontaktujące się z nikim z poza swojego kręgu ! Naprawdę szkoda że spotkanie to nie było nagłośnione w miejskich portalach społecznościowych !
Jakie dlugi sa z niepotrzebnej rewitalizacji kina Ballady?
Zabrakło informacji gdzie było kino Stal?
Spokojnie to tylko kino i bieda komunizmu. Pewnie tęsknią czy co?